
Materiały i produkt
Marta Wysocka, 34
Rozpoznaje dobrą tkaninę z zamkniętymi oczami. Pyta, jak materiał zachowa się po dziesiątym praniu, zanim zapyta, jak wygląda na zdjęciu.
„Jeśli tkanina nie broni się w dłoni, opis jej nie uratuje.”

Gdynia · Nad Bałtykiem
Historia koncepcyjna
Marta, 34 · Lena, 31
Bałtycki Splot zaczął się od starego granatowego koca, o który kłóciły się jako dzieci. Wiele lat później wróciły do tego samego pytania: dlaczego rzeczy, które dają spokój, tak rzadko są projektowane dla prawdziwego życia?
Poznaj ich historięIch początek
Marta i Lena Wysockie dorastały w Gdyni, kilka ulic od orłowskiego klifu. Niedziele spędzały u babci Ireny, w mieszkaniu, w którym zawsze pachniało herbatą z malinami, a wiatr poruszał zasłony nawet przy zamkniętym oknie.
Na jej sofie leżał jeden ciężki, granatowy koc. Zimą obie chciały go pierwsze; latem żadna nie mogła pod nim zasnąć. Zapamiętały nie sam przedmiot, ale to, co robił z pokojem: mówił, że można już zostać, usiąść i nigdzie się nie spieszyć.
Po latach Marta pracowała przy wnętrzach i uparcie zaczynała każdy projekt od dotykania materiałów. Lena fotografowała małe marki i potrafiła zobaczyć pięć odcieni w jednym pochmurnym niebie. Kiedy nie znalazły koca, który łączyłby ich dwa spojrzenia — użyteczność Marty i wrażliwość Leny — zaczęły układać własną kolekcję na dużym stole w wynajętym studiu.

Materiały i produkt
Rozpoznaje dobrą tkaninę z zamkniętymi oczami. Pyta, jak materiał zachowa się po dziesiątym praniu, zanim zapyta, jak wygląda na zdjęciu.
„Jeśli tkanina nie broni się w dłoni, opis jej nie uratuje.”

Kolor i opowieść
Zaczyna od światła. Szuka barw, które zmieniają się razem z pokojem, i słów, które brzmią tak samo dobrze, jak rozmowa przy kuchennym stole.
„Bałtyk nauczył mnie, że spokojny kolor nigdy nie jest nudny.”

Paleta z wybrzeża
Ma kolor mgły, piany, mokrego piasku i nieba chwilę przed deszczem. Dlatego nasza paleta jest chłodna, ale nie surowa. Jeden ciepły akcent wystarczy — jak bursztyn znaleziony po sztormie.
Głębia
morze przed świtem
Mgła
światło bez ostrych krawędzi
Piana
jasność, która daje oddech
Wydma
ciepło piasku i suchej trawy
Bursztyn
mały ciepły punkt

Przy wspólnym stole
Marta zaczyna od dotyku i pyta, czy materiał poradzi sobie z prawdziwym domem. Lena patrzy, jak kolor żyje w porannym i wieczornym świetle. Do kolekcji trafiają tylko te rzeczy, przy których obie mówią „tak”.
Dotyk
Dobry splot powinien coś powiedzieć, zanim przeczytasz o nim pierwszy akapit. Szukamy struktur, które czuć od razu — lekkich, mięsistych albo wyraźnie obciążających.
Codzienność
Jednego dnia potrzebujesz przewiewnego muślinu, innego grubego polaru. Nie próbujemy zamknąć wszystkich domowych rytuałów w jednym rodzaju koca.
Jasność
Chcemy jasno pokazywać rozmiar, pielęgnację, dostępność i to, co naprawdę wiadomo o materiale — także wtedy, gdy produkt jest dopiero zapowiedzią.
Trwałość
Paleta, forma i faktura mają dobrze wyglądać także wtedy, gdy zmieni się sezon. Koc ma zostać częścią domu, a nie jednego zdjęcia.
Dom, nie dekoracja
Leżą na sofie. Jadą na balkon. Zwijają się pod głową podczas filmu i czasem zostają z kubkiem herbaty zbyt blisko. Mają pasować do życia, nie odwrotnie.
Nie sprzedajemy idealnego wieczoru. Koc nie wyczyści listy spraw i nie sprawi, że każdy dzień zwolni. Może za to dać prosty, fizyczny sygnał: teraz jestem w domu.
Zobacz cztery rodzaje splotu
Na czym im zależy
Nie chcemy budować zaufania zdaniem o „najwyższej jakości”. Wolimy pokazać fakturę, podać wymiar, opisać pielęgnację i powiedzieć wprost, kiedy czegoś jeszcze nie można kupić.
Koc nie naprawi całego dnia. Może jednak stać się prostym sygnałem, że na dziś wystarczy.
Lekko, ciepło albo z wyraźnym ciężarem — komfort zaczyna się od tego, czego potrzebujesz Ty.
Opisujemy rzeczy po ludzku, a gdy pytasz, odpowiada człowiek, który zna kolekcję.
Dla Twojego rytmu domu